poniedziałek, 23 czerwca 2014

Kolejne sutaszowe poczynania

Idą wakacje a co za tym idzie również więcej wolnego czasu! Ostatnio znów wzięłam się za naukę sutaszu, teraz już tak na serio serio :)
Pierwszym razem trochę się zraziłam o tej techniki i stwierdziłam, że nie jest dla mnie, ale powolutku zmieniam o niej zdanie.
Na zdjęciach efekt mojej walki z niesfornymi sznurkami :)






6 komentarzy:

  1. Motylek jest piękny , Ja sie zabieram za nauke sutaszu od pół roku , wszystko juz mam poza wolnym czasem !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne... Chyba mnie namówiłaś na wykrzesanie chwili na sutaszowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajnie wyszło ;) nie poddawaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie sobie poradziłaś! Tylko się nie poddawaj, bo pięknie wychodzą Ci prace :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważka wyszła świetnie. Też myślałam kiedyś o sutaszu ale na razie pozostaję wierna dekupażowi :)

    OdpowiedzUsuń